Pustynna Opowieść

W 2008 nawiązałem kontakt z francuskim scenarzystą Stéphane Betbeder'em. Pół roku bardzo ciężko pracowaliśmy nad materiałem dla wydawców. Zainteresowane było jedno z największych wydawnictw francuskich. W ostatniej chwili jednak wycofało się i projekt legł. Ponieważ historia była bardzo wielowątkowa - Stephane chciał to pokazać na planszach i wybrał je dość różnorodnie. Było to jednak piekielnie trudne zadanie dla mnie i planszom zabrakło chyba spójności, a styl został ostatecznie określony jako "zbyt młody". Niemniej współpraca z zawodowym francuskim scenarzystą i kontakty z wydawcami bardzo dużo mnie nauczyły. Dzięki SteB!

W pierwszej wersji "Pustynnej Opowieści" próbowałem zmierzyć się nie tylko z samodzielną długą fabularną historią komiksową, ale też z jakimś własnym pomysłem wydawniczym.
Pomysł był następujący: uruchomić webkomiks, wrzucać 1 stronę tygodniowo, a pod koniec - mając grupę czytelników wydać samodzielnie album i rozprowadzać go również samodzielnie przez Internet. Myślę, że pomysł mógł się udać. Na pewno byłby bardziej atrakcyjne dla mnie niż propozycje, które można otrzymać w Polsce od dużych wydawców. A jednak...
Po pierwsze projekt ciągnął się za długo. Był to mój pierwszy komiks, mój styl zmieniał się, a w pewnym momencie (było to podczas pracy na planszami dla Francuzów) - poczułem, że nie jestem już w stanie patrzeć na braki tej historii i po prostu nie mam już serca by ją kończyć.
Po doświadczeniach z Francuzami - wiedziałem dokładnie czego mu brakuje, a w międzyczasie po prostu nauczyłem się trochę lepiej pisać i rysować. Komiks nigdy nie został w pełni ukończony i nie planuję już wydawać go na papierze w tej formie. Stał się bazą dla nowego scenariusza, ale można to nazwać raczej inspiracją niż "cover'em".
Między innymi pod wpływem rozmowy z Maciejem Pałką na MFKiG w Łodzi - zdecydowałem się jednak zachować plansze w sieci, a w niedługim czasie postaram się wrzucić również pozostałe plansze w wersji czarno-białej. Potrzebuję jedynie nieco czasu na dodanie liternictwa. 3 plansze wciąż czekają na pociągnięcie tuszem... to też myślę w końcu się uda. Dołączę je do tego wpisy - tak by komiks zaistniał w znów w sieci. W końcu w całości.