Pustynna Opowieść (webkomiks) + nowe plansze
W pierwszej wersji "Pustynnej Opowieści" próbowałem zmierzyć się nie tylko z samodzielną długą fabularną historią komiksową, ale też z jakimś własnym pomysłem wydawniczym.
Pomysł był następujący: uruchomić webkomiks, wrzucać 1 stronę tygodniowo, a pod koniec - mając grupę czytelników wydać samodzielnie album i rozprowadzać go również samodzielnie przez Internet. Myślę, że pomysł mógł się udać. Na pewno byłby bardziej atrakcyjne dla mnie niż propozycje, które można otrzymać w Polsce od dużych wydawców. A jednak...
Po pierwsze projekt ciągnął się za długo. Był to mój pierwszy komiks, mój styl zmieniał się, a w pewnym momencie (było to podczas pracy na planszami dla Francuzów) - poczułem, że nie jestem już w stanie patrzeć na braki tej historii i po prostu nie mam już serca by ją kończyć.
Po doświadczeniach z Francuzami - wiedziałem dokładnie czego mu brakuje, a w międzyczasie po prostu nauczyłem się trochę lepiej pisać i rysować. Komiks nigdy nie został w pełni ukończony i nie planuję już wydawać go na papierze w tej formie. Stał się bazą dla nowego scenariusza, ale można to nazwać raczej inspiracją niż "cover'em".
Między innymi pod wpływem rozmowy z Maciejem Pałką na MFKiG w Łodzi - zdecydowałem się jednak zachować plansze w sieci, a w niedługim czasie postaram się wrzucić również pozostałe plansze w wersji czarno-białej. Potrzebuję jedynie nieco czasu na dodanie liternictwa. 3 plansze wciąż czekają na pociągnięcie tuszem... to też myślę w końcu się uda. Dołączę je do tego wpisy - tak by komiks zaistniał w znów w sieci. W końcu w całości.
Nie proście mnie tylko o kolor na tych pozostałych planszach. Ten webkomiks to dla mnie kawałek życia, kawałek historii, ale... zdecydowanie zakończonej. Na moim stole leży już rozłożona zupełnie nowa "Pustynna Opowieść"... ale o tym kiedy indziej.
Publikuję komiks "hurtowo" - gdyż jest w ten sposób bardziej dostępny dla odwiedzających. Odsłon będzie w ten sposób kilkadziesiąt razy mniej, ale wydaje mi się, że jest to przystępniejsza forma niż "stronnicowanie". Chyba, że pojawi się proźba o wyświetlanie "postronne".































Projekt nie powinnien nigdy się zakończyć, e-komiks jest wspaniały, przynajmniej w Pańskim wydaniu. Ja bym widział jeszcze to w kanale RSS aby podczas pracy na komputerze wyświatlały mi się kolejne stronice automatycznie.
red. Janusz Micach
Dodaj nową odpowiedź